Nie ma jednego dobrego sposobu na dorastanie. Tak samo jak nie ma jednego dobrego sposobu na problemy, ból, samotność, cierpienie. Ja wybrałam ten sposób, bo myślałam, że pomoże. Na początku pomagał. Z czasem przestał. Zaczął być uciążliwy. Powodował, że czułam się jeszcze gorzej. Dziś już jakiś czas się nie tnę. Nie wiem, ile wytrzymam. To wraca każdego gorszego wieczoru. Nie wiem, kiedy będę mogła powiedzieć: tak, cięłam się, ale już tego nie robię. Być może było mi to potrzebne, aby zrozumieć kilka rzeczy. Nie żałuję. Ale dziś wiem, że mogłabym to zrobić inaczej.
CO RADZĘ OSOBĄ KTÓRE CHCĄ SPRÓBOWAĆ :
Nie próbujcie. To jest jak choroba, jak uzależnienie. Szukajcie pomocy gdzie indziej. Wśród ludzi: najbliższych, przyjaciół. Poszukajcie psychologa, który wyjaśni wam, dlaczego chcecie to zrobić i jak tego uniknąć. Jak rozwiązać problemy, które skłaniają do okaleczania się.Dla mnie najważniejsze było też zaakceptowanie mojego problemu przez przyjaciela. Tego, że starał się zrozumieć, dlaczego to robię i wspierał w tym, żeby zerwać z cięciem. Namawiał do zakończenia tego. I to jest możliwe.
Dziękuję za przeczytanie c:

